przez miszcz » 09 Gru 2015, 21:30
Miałem 2 kursy BEP, zniosłem je bardzo źle, szczególnie pierwszy, przy drugim było znacznie lepiej, mam osobny wątek. Dużo zależy od nastawienia psychicznego, nie czytaj za dużo o skutkach ubocznych, nie słuchaj za bardzo różnych rzeczy, że byle co to zgon, zaufaj lekarzom - wyobraźnia może bardzo zaszkodzić. Podczas chemii jak najwięcej pij, nie tylko wodę, mogą być również napoje smakowe, ale nie typu kola czy Pepsi. Dla mnie najgorsze były dojazdy na dolewki ze względu na kłopoty żołądkowe. Dodatkowo przerażało mnie podejście Pani Doktor. Kiedy wchodziła do sali, czułem się tak, jakbym widział "kostuchę".
Wymiotowałem tylko raz, piątego dnia w szpitalu wieczorem nie wziąłem leku przeciwwymiotnego.
Skutki uboczne w moim przypadku (etopozyd - 200, cisplatyna - 40 w każdym cyklu):
- szumy w uszach, problemy ze słuchem (ustąpiły po 3 miesiącach od zakończenia chemii).
- bardzo duże osłabienie (znacznie ustąpiło miesiąc od zakończenia).
- rozbicie psychiczne (ustąpiło szybko po chemii).
- Wielki Kac (8 dni po pierwszym cyklu i drugim cyklu), potem Mały Kac, czyli ból głowy.
- kłopoty z trawieniem.
- podatność na infekcje, co wydłużyło termin rekonwalescencji.
Obecnie jestem 4 i pół miesiąca po zakończeniu chemioterapii. Jeśli chodzi o siły, czuję się tak, jakbym pozbył się czegoś, co wcześniej, jeszcze dwa miesiące przed wystąpieniem objawów, osłabiało mnie i odbierało chęci do życia. Jakiegoś wewnętrznego ciężaru. To fantastyczne uczucie, kiedy organizm dochodzi do siebie. Ze skutków ubocznych czasami występują skurcze mięśni, kłopoty z zarostem, były też objawy ginekomastii, również ustąpiły. Od prawie 3 miesięcy nie złapałem przeziębienia.
Niektórzy chemioterapię znoszą świetnie, inni gorzej, jeszcze inni bardzo źle. Nie wiem, od czego to zależy. Nie martw się na zapas, na forum jest dużo osób, które pomogą i rozwieją ewentualne wątpliwości. Dziś wiem, że decyzja o chemioterapii była dobrą decyzją.