Guz jądra prawego - początek historii.

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez thinkpositive » 24 Lis 2011, 10:40

Hej Piotr,

Nie bój się mocno 2 cykli BEP. Nie ma tragedii. Mi została tylko jedna dolewka Belomycyny i jestem po.
Moja historia jest bardzo podobna - Ib i 2 utkania wysoce złośliwe. Nie wiem jak dla Ciebie, ale moim zdaniem 50% prawdopodobieństwo nawrotu to dużo i mam świadomość, że 2xBEP jest tego wart. Oczywiście w życiu nie ma nic pewnego, ale na to już nic nie poradzimy.

Doświadczenia będą podłe...być może będzie Ci słabo, będziesz miał doła w szpitalu, będą Cię boleć żyły, spadnie Ci morfologia, stracisz włosy...a po 6 tygodniach powiesz, "k***a to nie było takie straszne!".
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 26 Lis 2011, 15:27

Witam Towarzyszy Niedoli :D

@thinkpositive Dzięki za odpowiedź, wg. mnie również te dwa cykle Próby Traw są tego warte. Należy zakładać, że nie dojdzie do poważnych powikłań i wszystko będzie w porządku.

Przypominam, że znany wszystkim Towarzysz L. Armstrong po 4 cyklach śmigał na Tour de France aż miło :twisted:

Jednakże, decydując się na leczenie w najbliższym czasie, jako student, stracę semestr. Dodatkowo, będę miał niemałe problemy w ciągu semestru letniego, gdyż niektóre przedmioty wymagają zdanych w tym zimowym... Ergo, praca, jaką włożyłem i dalej wkładam w nadrabianie zaległości i nauce w tym roku, pójdzie na marne.

Wymyśliłem więc pewne rozwiązanie, ale potrzebuję porady, czy ma ono sens.

Mianowicie : zdecydowałbym się na leczenie po pierwszym tygodniu lutego. W ten sposób nie tylko zdałbym elegancko semestr, spędził Święta (i Sylwester ;) ) w gronie najbliższych, ale także nie miałbym większych problemów w semestrze letnim ! Bez większego wysiłku nadrobiłbym tę nieobecność.

Tutaj nasuwa się pytanie : Jak duże jest ryzyko nawrotu choroby w ciągu pierwszych trzech miesięcy od operacji ?

Przypominam, że powoli mija nam 1 miesiąc (orchidektomia 4.11). Nie wiem też, kiedy otrzymałbym termin. Czy te dwa miesiące robią wielka różnicę ?

Pozdrawiam, a także wrzucam adekwatny kawałek ku pokrzepieniu ;)
http://www.youtube.com/watch?v=eWEGd7PkZuM
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez troll » 26 Lis 2011, 15:49

Witaj,

Niestety robią. Chemioterapię należy rozpocząć najpóźniej do 8 tygodni po orchidektomii. Ja mam jednak inną propozycję. W czasie leczenia weźmiesz się za siebie i będziesz dalej chodził na uczelnię :) Oczywiście wymaga to pewnych obostrzeń (przede wszystkim zadbania o siebie, ciepłego ubierania się, nieprzemęczania zbytniego) oraz szczerej rozmowy z Twoimi wykładowcami (może ustalenia indywidualnego toku studiów?). Niemniej jednak studia to coś innego niż praca (często fizyczna). Dlatego myślę, że takie rozwiązanie jest idealne.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 26 Lis 2011, 17:03

Dzięki za szczerą odpowiedź.

Czy możesz napisać coś więcej dlaczego akurat najpóźniej po 8 tygodniach ? Rozumiem że po tym okresie 2 kursy nie są skuteczne ?

Moje gdybania zależą oczywiście jeszcze od wyniku markerów.

Co do uczelni - byłoby bardzo ciężko, zależnie od wykładowców. Spodziewam się że po prostu powiedzą żebym poszedł na urlop i tyle.

Nie mogę przewidzieć, w jakim stanie przejdę chemię i jak bardzo efektywnie będę mógł się w jej trakcie uczyć.

Cóż, nie można mieć wszystkiego. Czyli w praktyce wybór terminu mam do ostatniego tygodnia grudnia ? (to 8 tygodni).
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez romi » 26 Lis 2011, 23:31

Witaj
Tak naprawdę to chciałbyś zjeść ciastko i mieć ciastko. Czy chcesz położyć na szalę rok studiów i swoje zdrowie, lub może życie? Im szybciej rozpoczniesz leczenie tym szybciej wrócisz do normalnego życia. Za dwa miesiące będzie po wszystkim. W tej chwili nie myśl o tym co możesz stracić, ważne jest to co możesz zyskać. Tak jak napisał Troll, chemia nie wymaga izolacji od otoczenia, wręcz przeciwnie, należy starać się prowadzić w miarę normalne życie, biorąc pod uwagę ograniczenia wynikające z leczenia. Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 27 Lis 2011, 18:08

Witam :)

@romi Dzięki za szczerą radę. Na chemię jestem zdecydowany, moje przemyślenia dotyczyły jedynie jej terminu. Wybór tegoż, jak się okazuje, nie jest po prostu tak dowolny jak początkowo sądziłem.
Zdrowie jest i pozostanie na pierwszym miejscu, to jasne.
A pewnie, że wrócę do formy po dwóch miesiącach, będę też jednak starał się o to, by w miarę możliwości normalnie je przeżyć... Słowo "przeżyć" zawiera również kontynuowanie rozwoju intelektualnego :ugeek: :D Jeżeli będzie możliwe niestracenie roku, to tę szansę wykorzystam. Jeżeli nie - trudno, będą wakacje 8-)

Pozdrawiam :)
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez romi » 28 Lis 2011, 00:00

Witam
Przede wszystkim nic na siłę. Najważniejsze jest dotrzymanie wszystkich terminów przyjęcia leków. To podstawowy warunek skutecznego leczenia.
Inne sprawy mają w tym czasie drugorzędne znaczenie. I nie bój się chemii, młody organizm bardzo szybko się regeneruje, widzę to po moim synu który jest w Twoim wieku.
Życzę Ci powodzenia. Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez mariush72 » 28 Lis 2011, 14:19

romi napisał(a):....I nie bój się chemii, młody organizm bardzo szybko się regeneruje, widzę to po moim synu który jest w Twoim wieku.
Życzę Ci powodzenia. Pozdrawiam

Dziękuje za te słowa, choc nie skierowane do mnie i ja mam wiecej lat, ale dały mi te słowa sile i nadzieje, bo tak łatwo sie załamać i podddac. Ale dzieki wam, którzy przezywacie czy przeżywaliście to samo lub wasi bliscy, rozumiecie tych ktorzy sie boja, czy to bardzo przezywaja. Strach ma wielkie oczy. Strach jest naturalną reakcja przed tym co trudne i nieznane, on ma motywowac nas do walki i dac sile do zwycięstwa, a nie paralizowac nas...
Tak jak tutaj powiedziano wczesniej, wszystko jest wazne, ale najwazniejsze jest zycie i zdrowie, nawet jesli trzeba cos poswiecic, aby byc zdrowym.... A przykład Lanca Armstronga, pokazuje ze mozna normalnie zyc.. Także jesli choroba pozwala i leczenie normalnie funkcjonowac , w miare mozliwosci, aby miec sile do walki, miec nadzieje, motywacje.
Lance Armstrong (ur. 18 września 1971 w Plano w Teksasie) ? amerykański kolarz, o wybitnych osiągnięciach sportowych. Mistrz Świata w kolarstwie szosowym. Jest absolutnym rekordzistą pod względem zwycięstw w największym wieloetapowym wyścigu kolarskim świata - Tour de France (7 wygranych).W jego organizmie wykryto chorobę nowotworową (rak jądra). Kuracja wykluczyła go ze sportu na cały sezon 1997, jednakże nie poddał się chorobie. Przeszedł 2 operacje chirurgiczne i 4 cykle chemioterapii, które pozwoliły mu powrócić do życia i sportu. Postanowił powrócić na sam szczyt. Po odrzuceniu przez francuską grupę Cofidis, związał się z amerykańską grupą US Postal, w której znalazł wsparcie. W roku 1998 rozpoczął mozolny powrót, którego ukoronowaniem było 4. miejsce w wyścigu Vuelta a Espa?a.(http://pl.wikipedia.org/wiki/Lance_Armstrong)

Image
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 30 Lis 2011, 13:46

Witajcie :)

Już jutro odbieram wyniki markerów, a także dogaduję się odnośnie chemii. Na pewno zostaną mi przedstawione jakieś szczegóły, a o resztę postaram się zapytać.

Czy jest coś, co mogę ze swojej strony zrobić w najbliższej przyszłości, żeby cykle były bardziej znośne ? Nie wiem, np. dobrze się odżywiać przed chemią :D Czy włosy golić na zero wcześniej czy dopiero jak zaczną wypadać i takie tam.

Pozdrawiam :)
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez troll » 30 Lis 2011, 17:59

Witaj Piotrek,

Odżywianie zawsze, zawsze to co lubisz, najważniejsze jest dostarczanie organizmowi energii. Włosy to Twoja decyzja, najważniejsze to zgolić najpóźniej w momencie pierwszych objawów wypadania. Napisz nam jak wizyta i koniecznie pytaj w każdej wątpliwej sytuacji.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron