Witam Towarzyszy Niedoli
@thinkpositive Dzięki za odpowiedź, wg. mnie również te dwa cykle Próby Traw są tego warte. Należy zakładać, że nie dojdzie do poważnych powikłań i wszystko będzie w porządku.
Przypominam, że znany wszystkim Towarzysz L. Armstrong po 4 cyklach śmigał na Tour de France aż miło
Jednakże, decydując się na leczenie w najbliższym czasie, jako student, stracę semestr. Dodatkowo, będę miał niemałe problemy w ciągu semestru letniego, gdyż niektóre przedmioty wymagają zdanych w tym zimowym... Ergo, praca, jaką włożyłem i dalej wkładam w nadrabianie zaległości i nauce w tym roku, pójdzie na marne.
Wymyśliłem więc pewne rozwiązanie, ale potrzebuję porady, czy ma ono sens.
Mianowicie : zdecydowałbym się na leczenie po pierwszym tygodniu lutego. W ten sposób nie tylko zdałbym elegancko semestr, spędził Święta (i Sylwester

) w gronie najbliższych, ale także nie miałbym większych problemów w semestrze letnim ! Bez większego wysiłku nadrobiłbym tę nieobecność.
Tutaj nasuwa się pytanie :
Jak duże jest ryzyko nawrotu choroby w ciągu pierwszych trzech miesięcy od operacji ? Przypominam, że powoli mija nam 1 miesiąc (orchidektomia 4.11). Nie wiem też, kiedy otrzymałbym termin. Czy te dwa miesiące robią wielka różnicę ?
Pozdrawiam, a także wrzucam adekwatny kawałek ku pokrzepieniu
http://www.youtube.com/watch?v=eWEGd7PkZuM