Mój przypadek Carcinoma embryonale

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 13 Lut 2012, 15:13

Na początku pragnę wszystkim serdecznie przywitać !
Moja historia:
Na początku czerwca 2011 roku wyczułem sobie guzek w czasie wieczornej kąpieli, następnego dnia rano poszedłem na USG gdzie radiolog powiedział ?guz? !, po tygodniu byłem już po orchideoktomii gdzie przed zabiegiem miałem zrobione markery które wszystkie były w jak największym porządku dlatego też był cień nadziei która po 4 dniach od operacji prysła:

Rozpoznanie: Carcinoma embryonale testis.
Opis: Jądro o wymiarach 5,8X3.0X2.8 cm z najądrzem i powrózkiem nasiennym długości 8,7cm na przekroju beżowym guz o wymiarach 1.7X1.4X1.7 cm dochodzący do osłonki białawej. Mikroskopowo: guz o budowie typowej dla raka zarodkowego. Zwraca uwagę na masywną inwazję naczyń. Kanaliki nasienne z cechami IGCN.

Lekarz powiedział mi że gdyby nie było tego zdania iż zwraca się uwagę na masywną inwazje naczyń to nie dostał bym chemii. Czy to prawda ?, proszę również o wytłumaczenie tego IGCN ? wyczytałem że jest to stan przed rakowy, czy to bardzo źle ?

Później kolejne markery, zdjęcie RTG płuc i czekanie aż zagoi się rana. W między czasie załatwiłem bank nasienia oraz otrzymałem wyniki RTG że wszystko jest w porządku, co cieszyło niezmiernie.
Po czasie przyjęcie na oddział chemioterapii, planowane dwa cykle BEP, i zrobione KT w czasie chemii wynik:

29-06-2011
Badanie komputerowe KT jamy brzusznej + kontrast
W wątrobie na granicy segmentu VIII i IV widoczna w fazie tętniczej hyperdensyjna zmiana w fazie żylnej zmiana ta ulega wypukleniu o wym. Ok. 18X17mm. ? naczyniak ? ze względu na chorobe podstawową nie można wykluczyć meta. Wątroba nie powiększona. Śledziona jednorodna bez zmian ogniskowych. Śledziona wydatna o wym. Ok. 13 cm. Pęcherzyk żółciowy nie zawiera uwapnionych złogów. Trzustka drobnozrazikowa, niepowiększona, bez zmian ogniskowych. Ogon trzustki o wym. Ok. 35 mm. Nerki prawidłowej wielkości bez zmian ogniskowych, bez zastoju nadnercza prawidłowej wielkości bez zmian ogniskowych. Liczne węzły chłonne około aortalne oraz wokół naczyń trzewnych do 7mm. Nie stwierdza się płynu w jamie otrzewnej. Kości uwidocznione w badaniu zmian patologicznych nie wykazują.
No i zaczął się stres..

"Liczne węzły chłonne około aortalne oraz wokół naczyń trzewnych do 7mm" - co to znaczy ?

05-07-2011
USG jamy brzusznej
Wątroba bez widocznych zmian ogniskowych. Opisywanej zmiany w badaniu KT nie stwierdzono w badaniu USG. Wątroba niepowiększona, trzustka, śledziona, prawidłowej wielkości i echo struktury, bez zmian ogniskowych. Pęcherzyk żółciowy cienkościenny bez złogów kamicznych, drogi żółciowe śródwątrobowe i pżw nieposzerzone. Nerki porównywalnej wielkości bez złogów kamicznych
i cech zastoju. Powiększonych węzłów chłonnych zaotrzewnowych oraz wolnego płynu w jamie otrzewnej nie stwierdzono.

13-07-2011

MR jamy brzusznej i przestrzeni zaotrzewnowej
Stan po orchideoktomii z powodu raka jądra. Pacjent w trakcie chemioterapii. Wątroba niepowiększona o gładkich zarysach powierzchni obu płatów. Uwaga: w wysokich partiach pogranicza segmentów VIII i IV, na poziomie spływu żył wrotnych do żyły głównej dolnej ? w obrazach T2 ? zależnych widocznych jest dyskretnie hiperintensywny nieostro ograniczony ?rozmyty? obszar o wymiarach 47X16mm, który przylega bezpośrednio do bocznej prawej ściany żyły głównej dolnej. W segmencie DWI ? tylko w tylnych partiach ego obszaru widoczna jest strefa o nieznacznie wzmożonej intensywności sygnału, maksymalnym wymierzę do 24-25mm. Zmiana ta nie jest naczyniakiem nie ma też typowych cech ogniska meta. W różnicowaniu należy wziąć pod uwagę niespecyficzne zmiany reaktywne w przebiegu chemioterapii. Zmiana ta jest prawdopodobnie nie widoczna w USG (tylko dyskretne wzmożenie intensywności sygnału w sekwencjach MR) dlatego dalsza kontrola tylko w badaniu MR. Poza tym miąższ wątroby bez innych widocznych zmian ogniskowych. Drogi żółciowe wewnątrzwątrobowe i PŻW są nieposzerzone. Trzustka, śledziona, i obie nerki mają prawidłowy obraz MR. Węzły chłonne w górnym i środkowym piętrze jamy brzusznej niepowiększone . Wnioski: proponuje kontrole MR za 6-8 tygodni.

24-08-2011

MR jamy brzusznej i przestrzeni zaotrzewnowej
Badanie MR jamy brzusznej w wywiadzie rak jądra. Wątroba niepowiększona, o gładkich zarysach powierzchni obu płatów. W miąższu wątroby ? segmentacjach SE i DWI nie stwierdza się zmian ogniskowych podejrzanych o meta. Drogi żółciowe wewnątrzwątrobowe i PŻW są nieposzerzone. Trzustka, śledziona mają prawidłowy obraz MR. Obie nerki położone typowo, bez cech zastoju moczu w UKM. We wnękach obu nerek nie stwierdza się powiększonych węzłów chłonnych. Oba nadnercza niepowiększone, bez zmian rozrostowych. Węzły w przestrzeni zaotrzewnowej górnego i środkowego piętra jamy brzusznej ? niepowiększone. Wnioski : w górnym i środkowym piętrze nie stwierdza się zmian ogniskowych.

:D

02-09-2011

Badanie komputerowe KT jamy brzusznej + miednica
Badanie wykonane po dożylnym podaniu środka cieniującego. Drobne, uwapnione złogi w układach zbiorczych obu nerek (najw. po stronie prawej o wym. ok 0.5cm) Śledziona nieznacznie powiększona (maks. wym. podł 12,5-13cm). Wątroba, trzustka, nadnercza bez cech patologii. Nie stwierdza się pakietów powiększonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej oraz płynu w jamie otrzewnej.
Badanie komputerowe (KT) klatki piersiowej
Badanie wykonane przed i po dożylnym podaniu środka cieniującego. Płuca bez zmian ogniskowych. Nie stwierdza się pakietów powiększonych węzłów chłonnych w śródpiersiu. Nie stwierdza się płynu w jamach opłucnej.


11-09-2011 zakończyłem leczenie chemiczne, finalnie miałem 3 cykle BEP i jeden EP. Na 4.10.11 miałem umówione badanie PET które miało być decydujące co mnie dziwiło ponieważ wyczytałem że nowotwory zarodkowe jądra nie metabolizują glukozy w takim stopniu w jakim koniczne jest to do zobrazowania w PETCT czyli choroba nowotworowa może być aktywna a w badaniu wykaże że jest czysto.


4-10-2011

Badanie PET-CT
Radiofarmaceutyk 18F-FDG
Aktywność i droga podania 10.0mCiI.V.
Poziom glukozy 80mg%
Rozpoznanie rak jądra
Badanie wykonano po 60 min po iniekcji znacznika obejmując obszar od sklepienia czaszki do połowy długości kości udowych.

GŁOWA I SZYJA:
Podwyższona aktywność FDG w tylnej scianie nosogardła (SUV max do 3.2) oraz symetrycznie w migdałkach podniebnych i językowych (SUV max do 4.9) - najprawdopodobniej na tle zapalnym. Prawidłowe rozmieszczenie FDG w pozostałych strukturach głowy i szyi.
KLATKA PIERSIOWA:
Prawidłowe rozmieszczenie FDG w obu płucach, węzłach chłonnych śródpiersia i pach oraz ścianie klatki piersiowej.
JAMA BRZUSZNA I MIEDNICA:
W segmencie IV wątroby obszar hypodensyjny (śr. 14mm) bez aktywności FDG - torbiel. W strukturach jamy brzusznej i miednicy nie stwierdza się ognisk patologicznego gromadzenia FDG.
UKŁAD KOSTNY:
Prawidłowe rozmieszenie FDG w obrębie układu kostnego.
WNIOSKI: W badaniu FDG-PET nie uwidoczniono ognisk typowego aktywnego metaboliczne procesu rozrostowego.

I od tego czasu jestem pod opieką poradni.
Czy można bez dwóch zdań powiedzieć że zmiana w wątrobie nie jest przerzutem ? dlaczego pojawia się potem znika i znów jest ? tak samo z kamieniem na nerkach nie ma jest i znów nie ma.

W między czasie od listopada borykam się z bólami w kroczu pod moszną (kość łonowa?) lecz bardziej z lewej strony i bólami lewej nogi a dokładnie uda. Ból nasila się przy chodzeniu aż wieczorem jest bardzo silny i bardzo pomaga gorąca kąpiel. W nocy zaś wszystko jest w porządku. Wszystko boli po stronie gdzie mam jeszcze jądro. Miałem robione kilka razy USG niby ma ono 60mm długości i ponoć to maksymalny wymiar który mieście się w normie lecz wszystko ok. Doszły mi również bóle głowy i uczucie słabnięcia miałem zrobione TK i MR głowy i wszystko w porządku od tej chwili było ok zostały tylko dziwne uczucia słabnięcia (nieobecności) lecz tylko w tłumie np. market (więc pewnie mam już nerwice..) W grudniu i teraz w lutym kontrolne markery (nie ufam im i tak bo przecież czyste carcionoma embyonale nie wydziela AFP i bHCG) i RTG płuc oraz USB brzucha i jądra. Wyniki OK lecz w lutym znów na nerce prawej złogi kamiczne od dł 4-8mm. Na chwile obecną czuje się bardzo dobrze, lecz ten ból uda i ból, ciepło pod moszną (uczucie jakby paliło mi się krocze) nie daje mi spokoju często również drętwieje mi stopa (mrowienie) a mój onkolog powiedział że dla niego to nie jest nic na tle onkologicznym i dał skierowanie do ortopedy (muszę się zapisać) I ciągle nie wiem czy jestem zdrowy czy nie...
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez dar122333 » 13 Lut 2012, 18:26

Witaj!

Mi również w badaniu hist-pad wyszła czysta postać carcinoma embryonale, jednak przed zabiegiem markery były podniesione stąd wniosek, że gdzieś jeszcze w guzie było inne utkanie produkujące AFP i bHCG. Natknąłem się gdzieś kiedyś na artykuł w którym napisano, że czyste postacie carcinoma embryonale zdarzają się bardzo bardzo rzadko - mniej niż 3% wszystkich nienasieniaków. Nie podważam teraz Twojego wyniku hist-pad, w diagnostyce/kontroli markery również są bardzo istotne więc warto im ufać :)
Co do pozostałych objawów to na pewno odpisze coś nasz specjalista Troll.
Na pewno za część objawów odpowiada psychika. Od mojej "przygody" minie niedługo rok a mimo wszystko każdy ból głowy nogi pięty łokcia... :) łącze z jednym - wznowa. Fakt, że nie można lekceważyć pewnych objawów ale nakręcanie się też nie pomaga.

Pozdrawiam Darek
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez arek » 13 Lut 2012, 23:16

pechowiec napisał(a): nie daje mi spokoju często również drętwieje mi stopa (mrowienie) a mój onkolog powiedział że dla niego to nie jest nic na tle onkologicznym i dał skierowanie do ortopedy

Witaj!
Ja jestem po ca. embryonale, obserwacja, po roku przerzuty do okołoaortalnych węzłów i 4 BEPy. Po chemii jestem już ponad dwa miesiące i nadal drętwieją mi stopy i dłonie. Do tego dochodzi znaczna opuchlizna ww. kończyn. Największa z rana i wieczora.. Trochę dziwi mnie wykluczenie podłoża "chemioterapeutycznego", ale niech wypowiedzą się fachowcy na ten temat.
Pozdrawiam!
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 13 Lut 2012, 23:28

Witaj na Forum,

Lekarz powiedział mi że gdyby nie było tego zdania iż zwraca się uwagę na masywną inwazje naczyń to nie dostał bym chemii. Czy to prawda ?, proszę również o wytłumaczenie tego IGCN ? wyczytałem że jest to stan przed rakowy, czy to bardzo źle ?

Inwazja naczyń w jądrze jest czynnikiem ryzyka i w takim przypadku chemioterapia wg. BEP jest zalecana. Jeśli w tomografii jamy brzusznej, miednicy małej i klatki piersiowej nie byłoby zmian, markery w normie oraz guz w jądrze w stadium pT1, wtedy można rozważać ścisłą obserwację. Uważam jednak, że przy rozpoznaniu utkania carcinoma embryonale w naszych, polskich warunkach dobrze jest zdecydować się na dwa kursy chemioterapii.
ITGCN jest przedinwazyjną formą nowotworów jądra. Sądzi się, że jest zaczątkiem powstawania nowotworów zarodkowych w jądrze, jest to więc niejako coś z czego mógłby się rozwinąć nowotwór. Ponieważ takowy w jądrze już rozpoznano - ITGCN jest bez znaczenia klinicznego. Ani to dobrze ani źle, że występowało w jądrze w momencie rozpoznania guzka.
"Liczne węzły chłonne około aortalne oraz wokół naczyń trzewnych do 7mm" - co to znaczy ?

Lekarz radiolog w opisie badania TK jamy brzusznej po prostu stwierdził obecność tych węzłów (tj. zostały one uwidocznione w badaniu TK) ale ich rozmiar nie nasuwa podejrzenia onkologicznego. Po prostu w całym organizmie są węzły chłonne, które na skutek różnych reakcji (np. zapalnych ale także nowotworu) są częścią odpowiedzi immunologicznej i powiększają się. Zwykle węzły zajęte nowotworem osiągają rozmiary powyżej 15mm.
zakończyłem leczenie chemiczne, finalnie miałem 3 cykle BEP i jeden EP. Na 4.10.11 miałem umówione badanie PET które miało być decydujące co mnie dziwiło ponieważ wyczytałem że nowotwory zarodkowe jądra nie metabolizują glukozy w takim stopniu w jakim koniczne jest to do zobrazowania w PETCT czyli choroba nowotworowa może być aktywna a w badaniu wykaże że jest czysto.

Masz rację, badanie PET-CT było w tym przypadku zbędne. Moim zdaniem zbyt często to badanie jest nadużywane, w nowotworach nienasieniakowatych jądra decydujące jest badanie TK ewentualnie podparte MRI i USG. Myślę, że poniekąd jest to wykonywanie kosztownego badania bo nadarzyła się okazja. Ale nie przesądzam o powodzie wykonania badania. W mojej opinii nie niosło ono żadnej większej wartości diagnostycznej niż TK.
Czy można bez dwóch zdań powiedzieć że zmiana w wątrobie nie jest przerzutem ? dlaczego pojawia się potem znika i znów jest ? tak samo z kamieniem na nerkach nie ma jest i znów nie ma.

Czasami małe zmiany nie zostają objęte zakresem urządzenia TK. Poza tym takie znikanie i pojawianie się zmiany może wynikać z charakterystyki zmiany - np. takie jak naczyniak mogą się tak zachowywać. Istnieje praktycznie żadne prawdopodobieństwo, że zmiana z wątroby jest przerzutem. Tutaj nie wolno się nakręcać :)
W między czasie od listopada borykam się z bólami w kroczu pod moszną (kość łonowa?) lecz bardziej z lewej strony i bólami lewej nogi a dokładnie uda. Ból nasila się przy chodzeniu aż wieczorem jest bardzo silny i bardzo pomaga gorąca kąpiel. W nocy zaś wszystko jest w porządku. Wszystko boli po stronie gdzie mam jeszcze jądro. Miałem robione kilka razy USG niby ma ono 60mm długości i ponoć to maksymalny wymiar który mieście się w normie lecz wszystko ok.

Tutaj obwiniałbym przede wszystkim nerwobóle o nieustalonym pochodzeniu. Wpływ na ich występowanie może mieć przebyte leczenie, przebyty zabieg operacyjny itp. itp. Nie da się jednoznacznie stwierdzić co powoduje takie dolegliwości.
Doszły mi również bóle głowy i uczucie słabnięcia miałem zrobione TK i MR głowy i wszystko w porządku od tej chwili było ok zostały tylko dziwne uczucia słabnięcia (nieobecności) lecz tylko w tłumie np. market (więc pewnie mam już nerwice..)

To może być efekt przebytej chemioterapii. Regeneracja po leczeniu zabiera nawet rok-dwa po jego zakończeniu.
W grudniu i teraz w lutym kontrolne markery (nie ufam im i tak bo przecież czyste carcionoma embyonale nie wydziela AFP i bHCG)

To zaufaj :) Niejednokrotnie zdarzało się, że wznowa nowotworu teoretycznie nie wydzielajacego markerów produkowała je a na przykład przerzut nowotworu o utkaniu yolk sac tumor teoretycznie produkujący w 100% AFP takowego nie wydzielał. Dlatego rób markery i jak wychodzą okej to powinno to Cię uspakajać!
I ciągle nie wiem czy jestem zdrowy czy nie...

Zdecydowanie jesteś zdrowy :)

Pozdrawiam!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 14 Lut 2012, 00:28

Dziękuje ślicznie Panowie za odpowiedź na mój przypadek a szczególności Tobie trollu za obszerny opis. Z tego co wywnioskowałem z wikipedii to mój stopień zaawansowania choroby to pT2,N0,M0,S0 czy mogę prosić o informację co ile miesięcy mam robić kontrolne KT ? oraz czy robić KT brzucha + miednicy małej + klatka czy wystarczy RTG klatki ? ostatnie KT miałem 02-09-2011 kiedy mam wyduszać onkologa o skierowanie ? (nie chce znowu paść na chorobę popromienną :D ). USG brzucha i RTG klatki to sobie robię na własną rękę bo te skierowania bez żadnego problemu dostaje od lekarza rodzinnego do którego przychodzę z marszu wystawia na CITO i tego samego dnia mam badania i wyniki a w poradni chemii pięć godzin czekania a potem termin za 1,5 miesiąca na badanie... Jedyne czego moja lekarka nie może mi wystawić to USG jądra mówiła że wszystko jej zabrali, kiedyś mogła na tarczyce wystawiać a już też nie może. No i KT też nie wystawi wiadomo.
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 17 Lut 2012, 11:25

Byłem u ortopedy z bólami w okolicach moszny i nogi i zrobił RTG miednicy i kręgosłupa. Powiedział że mam dyskopatie i zapisał masaże suche, krioterapie i lasery oczywiście powiedziałem mu ze jestem po chorobie nowotworowej. Czy te zabiegi są dla mnie bezpieczne ? bo dowiedziałem się co innego i teraz nie wiem czy ten lekarz był kompetentny.
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 17 Lut 2012, 16:40

Witam,

Zabiegi są dla Ciebie bezpieczne. Niebezpieczeństwo może istnieć jedynie w przypadku aktywnej choroby nowotworowej i masaży miejsc w których stwierdzono lub co do których istnieje podejrzenie, że są zajęte nowotworowo. Np. masaże kręgosłupa z przerzutami. U Ciebie żadna z w/w sytuacji na szczęście nie występuje :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 29 Lut 2012, 19:26

trollu pod koniec Marca mam kontrole na której dostane skierowanie na KT, już dziś się chciałem zarejestrować na KT lecz nie wszędzie chcieli zapisać bez skierowania lub mieli terminy na koniec kwietnia, znalazłem szpital gdzie mieli na połowę marca poprosiłem o zapisanie na 2.04 i tak też jestem zapisany ale jak później wyczytałem na ich stronie http://sk4.am.poznan.pl/menu/tk.html mają tomograf 40 warstwowy a zawsze byłem badany na lepszym (tak myślę?) bo 64 warstwowym czy duża to będzie różnica w diagnostyce ? czy mam szukać dalej ?
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez romi » 29 Lut 2012, 22:42

Witaj
Różnica żadna, może badanie będzie trwało nieco dłużej lub przygotowanie do badania nieco inne. Ważne jest doświadczenie lekarza który opisuje badanie i oczywiście sprawność sprzętu, ale to chyba nie podlega dyskusji.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 01 Mar 2012, 02:32

Witam,

Rozwijając wypowiedź romiego - tomograf powyżej 16 warstw ma znaczenie wyłącznie w wykonywaniu badań naczyniowych i dynamicznych kardiologicznych. Wszystkie inne z powodzeniem wykonuje się na tomografach 8 czy 16 warstwowych BEZ RÓŻNIC w porównaniu do badania tomografem 64 rzędowym. Poza tym 64 i 40 to porównywalna klasa sprzętu. Nie ma paniki :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości

cron