przez PiotrekzŁodzi » 02 Sty 2024, 18:01
Dziś kolejny dzień zmagań z RJ.
Odwiedziłem szpital im.Kopernika w Łodzi w celu umówienia kolejnych wizyt tam.
W piątek idę na zdjęcie szwów z rany po orchidektomii która póki co, goi się bez żadnych problemów.
Przy okazji, chciałem zdobyć skierowanie na TK którego niestety nie otrzymałem...Argumentacja polegała na tym, że teraz najważniejszy jest wynik histopatu i "pewnych rzeczy nie przeszkoczymy". Bardzo dziwne podejście, ale spodziewam się, że w piątek podczas konsultacji skierowanie finalnie otrzymam, teraz ogarnięcie tego. Spodziewam się, że żeby nie tracić cennego czasu będę musial je zrobić prywatnie, jeśli ktoś może kogoś polecić w Łodzi do tego tematu, będę wdzięczny.
W piątek zrobię też markery AFP, LDH i beta HCG równo 7 dni po zabiegu. Powinno to dać już jakiś obraz, mimo, że finalnie LDH nie zostało zrobione w czasie pobytu przed operacją w szpitalu - prosiłem o to, lecz ta prośba nie została spełniona...
Mam nadzieję, że podniesiona beta HCG spadnie do czasu badania, ale co będzie, nikt nie wie. Martwi mnie ten podniesiony stan (72,00 mIU/ml < 2,6).
Na 19.01.2024 jestem umówiony z panią urolog-androlog aby omówić temat terapii zastępczej testosteronem. Pierwsze oznaki niedoboru odczuwam już teraz, dziś rano byłem totalnie bez sił, trochę łudzę się, że to wina niedawnej narkozy + kiepskiego spania ostatnimi czasy.
Doktor z którym konsultowałem się dziś (ten który mnie operował) podsumował dzisiejsze spotkanie tak - "pan się nie martwi, wykrył pan wcześnie, szybko doszło do zabiegu, z chemią lub bez pan z tego wyjdzie". No zobaczymy...