Podzwoniłem po okolicy:
- W Skoczowie dr Kowalski jest raz na dwa miesiące, najbliższy termin w październiku;
- W Ustroniu już nie przyjmuje;
- W BCO wygląda sprawa tak, że oni de facto do niego nie zapisują i polecają go łapać między pacjentami w piątki (tylko wtedy jest w BCO) i porozmawiać, czy mnie przyjmie pod swoją opiekę. Jeśli tak, to wtedy mnie do niego zapiszą.
Dzwoniąc po tych różnych placówkach, udało się do niego dodzwonić osobiście. Może mnie przyjąć pod obserwację w BCO czy w Skoczowie, ale nie pod chemię, bo tym się zajmuje w Oświęcimiu i Chrzanowie. Nie do końca zrozumiałem z rozmowy ani z nim, ani z BCO dlaczego tak jest, ale tak jest. Powiedział mi, że jednak najpierw muszę się zgłosić do poradni onkologicznej z wynikiem TK klatki piersiowej i jamy brzusznej, gdzie zostanie zadecydowane, czy będę miał chemię, czy tylko obserwację.
Zdziwił się też, że Urovita mnie nie pokierowała gdzieś dalej do ich poradni czy nie zrobiła konsylium po histopatologii.
TK mam 8 lipca, a po drodze markery po 30 dniach od operacji.