przez Sylwia86 » 20 Sie 2024, 23:05
Witam, mąż miał bardzo podobny przypadek, stadium pT3 = IIIA. Przerzuty do płuc- liczne guzki, max. 8mm. Dopiero po dwóch miesiącach od orchidektomi rozpoczął chemioterapię 3x BEP, które na szczęście spowodowały regres guzków na płucach. Niektóre zniknęły całkowicie, niektóre zmniejszyły się o połowę. Po konsultacji z dr Sarosiekiem mąż jest teraz na aktywnej obserwacji. Za dwa tygodnie kolejne wyniki TK płuc, brzucha i miednicy mniejszej. Nasz przypadek to dowód na to, że tego dziada można się skutecznie pozbyć, choć początki były trudne. Oby już nigdy nie wrócił. W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do kontaktu. Trzymajcie się
P.S. U nas też bez sensu lekarz prowadzący po zabiegu zlecił RTG płuc, które nic nie wykazało! 5 tygodni czekaliśmy na histopatologię + 3 tygodnie na TK płuc. Dopiero po TK okazało się, że stan męża był dużo poważniejszy. Gdybyśmy byli wcześniej bardziej świadomi, nie zmarnowali byśmy tyle cennego czasu.