D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez Sobol92 » 28 Sie 2024, 16:34

Cześć Forumowicze,
Nazywam się Paweł, obecnie mieszkam w Krakowie i mam 32 lata. Musze przyznać, że forum czytam od miesiąca i bardzo się cieszę, że takie miejsce istnieje, ponieważ jest dla mnie dobrym źródłem wiedzy. Jak pewnie wszyscy się domyślają po tytule i obecności na forum, ja również wykryłem twardy guz na lewym jądrze. Problemu nie zbagatelizowałem i od razu udałem się do urologa.

31 lipca 2024:
Urolog podczas badania palpacyjnego potwierdził istnienie zmiany w dolnej granicy jądra, natomiast ze względu na jej mały rozmiar i umiejscowienie nie był w stanie wskazać czym jest ta zmiana. Dostałem skierowanie na USG i badania krwi. Krew przebadałem tego samego dnia i tak prezentowały się wyniki:

LDH 186 U/I (norma 125-220 U/I),
beta-HCG <1,00 mlU/ml (norma <2,7 mlU/mL),
AFP 0,816 IU/ml (norma 0-5)

Z tymi wynikami (wszystkie w normie) udałem się do tego samego lekarza kolejnego dnia. Oto opis:
Jądra w mosznie, prawidłowej wielkości i kształtu. W obrębie osłonki białawej dolnego bieguna jądra lewego widoczna jest ok 4mm zmiana (zwłóknienie?). Zmiana nie wykazuje unaczynienia w PD i wydaje się nie być związana z miąższem jądra. Widoczne 1 mikrozwapnienie w jądrze. Poza tym w mosznie kilka pereł mosznowatych o śr ok 3mm po stronie lewej. Najądrza bez cech stanu zapalnego Widocznych kilka mikrozwapnień w osłonce białawej jądra prawego. Unaczynienie jąder i najądrzy prawidłowe, symetryczne. Brak stanu zapalnego w obrębie jąder i najądrzy. Brak wodniaków i żylaków powrózków nasiennych.

Ilość zdjęć wykonanych przez urologa była podobna do ilości zdjęć z mojego ślubu, budzil moje zaufanie. Stwierdził, że miał ostatnio takiego pacjenta, z tym że u niego ta zmiana rosła. Zdecydowali się na operację z badaniem w trakcie operacji (by zdecydować czy pozostawić jądro czy je wyciąć). Według niego nie wygląda to na raka i zalecił 4-6 tygodni obserwacji i kontrolę (zarówno usg jak i markerów).

W trakcie tych 4-6 tygodni, byłem trochę przewrażliwiony, ale odczuwałem czasem ból tego jądra (nadmienię, że partnerce wyszło zakażenie gronkowcem złocistym w drogach rodnych - uczestniczymy w programie in-vitro i było to jedno z badań).

Po ok. 4 tygodniach wykonałem kolejne badania krwi i USG (usg u innego lekarza, natomiast dzisiaj jadę wyniki skonsultować z tym pierwszym).

23 sierpnia 2024:
LDH 158 U/I (norma 125-220 U/I),
beta-hcg <1,00 mlU/ml (norma <2,7 mlU/mL),
AFP 0,77 IU/ml (norma 0-5)

27 sierpnia 2024:
Udałem się na badanie USG (nie tak łatwo zarezerwować wizytę w Krakowie nawet prywatnie). Oto opis:
Najądrza prawidłowego kształtu wielkości oraz echogeniczności obustronnie bez innych zmian ogniskowych. Najądrze lewe 2x torbiele proste (mam je od kilkunastu lat - badałem je wcześniej, nie zalecono wycięcia póki nie przeszkadzają). Jądra obustronnie prawidłowego kształtu, położenia i wielkości. Obustronnie miąższ o jednorodnej echogeniczności, bez innych zmian ogniskowych obustronnie. Lewostronnie w biegunie dolnym obwodowo w zakresie osłonki dobrze ograniczona linijna zmiana hiperechogeniczna z efektem migotania bez przepływu CD/PD o wymiarach 4,5mm x 2mm (zwóknienie? zwapnienie? zmiana niecharakterystyczna, do rozważenia RM jąder). Obustronnie bez zmian rozlanych i podejrzanych. Obustronnie prawidłowy przepływ CD/PD. Po lewej stronie niewielki wodniak z kilkoma zwapnieniami miedzyosłonkowo (dp 4-6mm).

Zmiana wydaje się o 0,5mm większa natomiast urolog poinformował mnie, że jest to wartość w zakresie błędu pomiarowego urządzenia. Wodniaka wcześniej nie było i budzi mój niepokój. Przeszukując forum nie udało mi się natrafić na podobny przypadek. Dzisiaj idę na kontrolę do pierwszego urologa, wraz z wynikami dowiedzieć się co dalej. 5 września mam wizytę u dr Piotra Chłosty, który podobno jest dobrym specjalistą.

Czy uważacie, że póki co obserwacja to dobry kierunek?

Pozdrawiam!
Sobol92
 
Posty: 4
Rejestracja: 28 Sie 2024, 15:56

Re: D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez miszcz » 28 Sie 2024, 18:23

Trudny przypadek. Ostateczną odpowiedź może dać tylko operacja że śródoperacyjnym badaniem zmiany, czyli w obecności patomorfologa. Na rezonans szkoda czasu.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez CRS » 28 Sie 2024, 19:49

Hej.

Jedno co Ci mogę napisać, to że rak jądra w 95% na USG jest zmianą hipoechogeniczną. Wydaje się, że obserwacja z takim odstępem czasowym, na ten moment jest ok. Jesteś pod opieką lekarzy, to najważniejsze.
CRS
 
Posty: 238
Rejestracja: 20 Maj 2022, 10:28

Re: D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez miszcz » 28 Sie 2024, 20:13

Obserwacja niby jest ok, ale co gdyby jednak okazało się, że to jakaś wyjątkowo agresywna postać raka zarodkowego? Prawdopodobieństwo niskie, ale jednak. Zauważyłem, że przy małych zmianach na usg dużo lekarzy ma problem z określeniem charakteru zmiany.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez Sobol92 » 28 Sie 2024, 20:23

PS. Bardzo dziękuję za wasze odpowiedzi! Muszę przyznać miszcz, że przed napisaniem posta sprawdzałem czy dalej się udzielasz na forum.
Czy uważacie, że powinienem wykonać jakieś dodatkowe badania? Dzisiaj dopytam o ten zabieg i jaki jest plan. Czy kontynuujemy obserwację i w przypadku powiększenia guza wyciepcie czy od razu zabieg o którym wspomniał miszcz.
Sobol92
 
Posty: 4
Rejestracja: 28 Sie 2024, 15:56

Re: D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez miszcz » 28 Sie 2024, 22:01

Możesz monitorować markery, ale np. nasieniak we wczesnym stadium zwykle nic nie wydziela (nasieniak to pół biedy). Inne badania na tym etapie nie mają sensu. Moim zdaniem najlepszy jest zabieg z badaniem śródoperacyjnym - patomorfolog stwierdzi, że to zmiana łagodna, nie wytną jądra. W innym przypadku wytną dziada, zanim się rozprzestrzeni. Na taki zabieg też pewnie trochę poczekasz.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez Sobol92 » 28 Sie 2024, 23:12

Cześć miszcz!
Ja już po wizycie. Podczas wizyty podzieliłem się z lekarzem tymi informacjami.

Lekarz stwierdził że zmiana nie wygląda na raka, ponieważ jest podłużna i przez miesiąc pozostała stabilna (on również dzisiaj wykonał USG).Na pytanie odnośnie tej operacji z diagnozą w trakcie powiedział mi, ze tylko duże ośrodki kliniczne je wykonują i będę musiał na takie badanie poczekać, wymienił mi 3 specjalistów, wszyscy jak się okazało współpracują z Panem Piotrem Chlostą.
Powiedział mi również że do tego badania nie ma do końca wskazań ponieważ zmiana jest za mała i nie pasuje do nowotworu.

5 września tak jak wspomniałem wybieram się do prof Chlosty i przedyskutuje z nim możliwość wykonania tego zabiegu.
PS. Muszę przyznać że dawno nie odczuwałem takiego stresu.
Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi i wskazówki!
Sobol92
 
Posty: 4
Rejestracja: 28 Sie 2024, 15:56

Re: D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez miszcz » 30 Sie 2024, 22:35

Daj znać, jak zadecydował profesor. Stresu będziesz miał sporo, bo zmiana będzie musiała być regularnie kontrolowana.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: D40.1 brak jednoznacznej diagnozy

Postprzez 21tehace21 » 03 Wrz 2024, 07:17

W moim przypadku było bardzo podobnie, miałem zmianę i też lekarze na początku mówili że im to nie wygląda na raka, zalecali kontrolę co kilka tygodni i ta zmiana się w ogóle nie zmieniała, cały czas była taka sama, chodziłem z ta zmiana dobre 8 miesięcy i markety cały czas w normie aż w końcu gdy pojechałem do innego miasta do lekarza to powiedzieli że lepiej usunąć, i wtedy gdy czekałem na zabieg to pewnego dnia strasznie mnie zaczęło to jądro boleć, do tego plecy, podbrzusze i noga po stronie jądra, zmiana na jądrze zrobiła się 2 razy większa i ja już wiedziałem że nie jest dobrze, potem wyszło stadium 3a, wziąłem 4bep i jakoś żyje ale bardzo żałowałem że nie usunęli mi tego jądra od razu, gdy pierwszy raz poszedlem do lekarza. Oczywiście w twoim przypadku może być inaczej czego Ci życzę.
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 47 gości