Po przerwie aktualizacja.
Pozdrawiam z drugiego BEP. Po pierwszym ACCOFIL, pyralgina, bardzo dobre samopoczucie, jedynie 3 dni 37 st. otępienie, trądzik na ramionach, piski w uszach, ale ogółem normalnie. Wylinka po ostatnim bleo w restauracji

na czapce i w toalecie, poleciały piórka jak z kosiarki. Obecna pięciodniówka, normalnie, poza czkawką, ospałością, wzdęciami. Oby tak dalej szło bez odruchów egzorcystycznych;) Ogórkowstręt, jak poczuje ogórki to mnie wykręca. Sok bananowy jak karton po TV smakował.
Konkrety z leczenia:
Beta HCG, czyli jedyny zły omen po orchidektomii po pierwszym cyklu spadł z 300 do 2,6 jednostki w normie laboratoryjnej! Czyli smażenie poprawne i duże uff, energia do bitki wróciła;) Morfologia w normach, już bez anemii,tylko trombocyty i minimalne przekroczenie mocznika.
Informacji o kolejnych planowanych TK, Rentgenach brak. Jeszcze bez rekomendacji.
Tak, za namowami i rekomendacjami stąd i od Adama i Ewy, skontaktowałem się z dr. Sarosiekiem i faktycznie aktualizacja stanu i epikryzie to IB pT2N0M0S1 i rekomendacja z przyjęciem w grudniu na 3 x BEP jako pełne doleczenie dla tego typu zarodkowego. Ogromna wdzięczność do dr. Sarosieka za odpowiedź i chęć dokończenia leczenia wg. standardów. W obecnym szpitalu komunikacja, żadna nawet nie podchodzę do "negocjowania" 3 cyklu BEP, ordynacja na 2 i koniec. Zachwalam zespół pielęgniarski, standard oddziału, pełna wdzięczność dobre podejście i ogólnie pozytyw, ale rozmowy o procedurach, decyzjach co i dla czego, omawianie wyników. Niestety, tak, nie, ok, pan się nie martwi, nie ma potrzeby dodatkowych badań. Więc wyruszam dokończyć procedury, żeby nie marnować czasu, iść za ciosem i po prostu do końca roku zakończyć ten sezon serialu. Ostatni trzeci cykl powinien zakończyć się przed Bożym Narodzeniem. Pozdrawiam, dzięki za sugestie opisy i sygnały, że 2X BEP może dziada nie dosmażyć. Za ciosem, żyły bolą ale byle do wiosny i regeneracji.