Z samej wizyty pooperacyjnej niczego się nie dowiedziałem. Jedynie, że za miesiąc mogę zacząć jeździć na rowerze, a do 3 miesięcy po operacji nie dzwigać więcej niż 5kg. Rana według lekarza wygląda ok.
Rozpoznanie:
Mieszany guz z komórek rozrodczych (non-seminoma):
Rak zarodkowy – 50%
Yolk sac tumor (rak zatoki endodermalnej) – 20%
Rak kosmówki – 10%
Nasieniak – 10%
Potworniak – 10%
Immunohistochemia:
AFP (+), GATA3 (+), CD30 (+), SALL4 (+), CK19 (+), CK (+)
Stadium:
pT1 N(x) Pn(0) L(0) V(0) R(0)
W jądrze poza guzem, najądrzu, sieci jądra, wnęce, powrózku nasiennym nie stwierdza się obecności komórek nowotworowych.
Naciek nie przekracza osłonek jądra
Angioinwazja / neuroinwazja: nieobecna
Najmniejszy margines chirurgiczny: 3 mm (osłonka jądra)
GCNIS: obecny w tkance poza guzem
Ostatnie markery w normie. Muszę wykonać TK i z tymi wynikami będą decydować o dalszym leczeniu. Pytanie do doświadczonych osób. Jak wygląda moja sytuacja?
Muszę też podjąć decyzję gdzie się zgłosić. Polecacie Gliwice czy Chorzów(Katowice)? Czy może nie ma to większego znaczenia.