Dzień dobry,
po krótce opiszę swój przypadek:
13.06 urolog na usg wykrył guza w prawym jądrze 2 na 2,4 cm, jądro twarde w dotyku. Zlecił zrobić markery i skierowal mnie do szpitala na orchidektomię prawostronną.
18.06 wyniki markerów, AFP - 3,6 u/ml, LDH - 172 U/l, Beta HCG - <0,2 mlU/ml
24.06 przyjęcie do szpitala, zrobili wyniki krwi i ekg - wszystko prawidłowo, ponowne usg jąder
25.06 orchidektomia prawostronna
26.06 wypis do domu
Dali mi jedynie skierowanie do poradni urologicznej i powiedzieli że sami się skontaktują z terminem wizyty jak będzie wynik histopatologii.
Wszystko odbyło się w Szczecinie w Szpitalu na Arkońskiej.
I teraz pytanie nic o markerach nie wspomnieli, czy powinienem je ponowić w 7 dzień od zabiegu?
Czy czekać na histopatologię czy jednak mogę to przyśpieszyć i umówić np wizytę u onkologa i on da mi skierowanie na tomograf?
Niby mogę czekać ale mam wrażenie że rozciągnie się to mocniej w czasie, co radzicie? Może ktoś akurat w Szczecinie miał podobną historię?
Pozdrawiam