Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez Raba88 » 28 Sty 2025, 11:13

Warden napisał(a):hej Raba88, akurat ja jestem po karboplatynie, również miałem nasieniaka, mój guz miał więcej niż 3cm więc zdecydowałem się na wlewy. WIdzę, że już CRS dał tu moj wątek :). Pierwszy wlew był tragiczny, najmocniejszy kac w życiu :lol: Z drugim było już o wiele lepiej, bardzo pomogła mi medyczna marihuana (purps, 19%THC, 1%CBD). W trakcie chemii brałem zastrzyki w brzuch (Accofil), piłem dużo kiszonego soku z buraków, zdrowo jadłem, wychodziłem często na spacery itp. Wyniki krwi nie były złe po obu wlewach w grudniu, a obecnie prawie się unormowały. Szybciej się męczę i pocę, ale myślę, że to kwestia ogromnego stresu i psychiki. Włosy poleciały, ale nie wszystkie - podobno bardzo rzadko się to zdarza, no ale jak widać się zdarza :| Pojawił się problem ze słuchem, a mianowicie uciążliwe piski uszne. Miałem je już przed diagnozą, ale nie w takiej formie jak teraz. Szczególnie odczuwalne są wieczorem. Chociaż jest i tak lepiej niż było w grudniu, to nadal trochę przeszkadza przy zaśnięciu...

Myślę, że w tej sytuacji lepiej wziąć karbo - skutki uboczne na pewno się pojawią, ale nie wybaczyłbym sobie tego, że nie zrobiłem nic, aby zapobiec potencjalnemu powrotowi tego skur**** w przyszłości. No i moja psycha by nie wytrzymała ciągłego stresu przy obserwacji.

Jeżeli będziesz miał jakieś pytania to wal śmiało :)

Siema Warden. Wlew miałem wczoraj. Ogólnie nie odczuwam jakiś niedogodności. Piski w uszach też wczoraj słyszałem. Ale bez tragedii. Nie mam nudności wymiotów braku apetytu. Jeżeli chodzi o marihuane to mam ciastka własnej roboty ale nie będę ich brał póki wszystko ok. Mam nadzieję że do piątku będzie ok bo doktor mówiła że jak będę się dobrze czuł to śmiało mogę jechać do siostry. Powiedz mi proszę ile i po jakim czasie miałeś skutki uboczne? Ja jestem 24h po i na razie jest git. W poniedziałek mam iść na krew i kontrol. No i mam się zastanowić jeżeli chce drugi wlew bo na konsylium rekomendowali jeden. Ale ja też dużo mniejszy guz miałem bez przerzutów. Polecasz ten drugi czy lepiej odpuścić?
Raba88
 
Posty: 27
Rejestracja: 23 Sty 2025, 17:02

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez Warden » 29 Sty 2025, 10:06

Hejo, i jak się dziś trzymasz?

mnie siekło jakoś po 48h od wlewu, tj wymioty, bóle głowy. Po 4 dniach doszły bóle mięśni i ogólne osłabienie.
Wiesz, nikt na forum Ci tutaj nie powie wprost "bierz", lub "nie bierz" chemii adjuwantowej - nie jesteśmy lekarzami, decyzje podejmujemy w konsultacji z nimi, a ostatecznie na podstawie własnych doświadczeń, instynktów, czy presji. W Twoim przypadku przy tej wielkości guza i angioinwazji zdecydowałbym się na drugi wlew (o ile ten pierwszy nie przysporzy Ci jakichś większych problemów). Przemęczysz się ten miesiąc, dojdziesz do siebie a będziesz miał pewność, że zrobiłeś wszystko co mogłeś, aby zapobiec przerzutom/nawrotowi. Psychicznie na pewno dzięki temu poczujesz się lepiej.

Pozdro!
Awatar użytkownika
Warden
 
Posty: 29
Rejestracja: 23 Sie 2024, 17:33
Miejscowość: Wrocław

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez Raba88 » 29 Sty 2025, 10:12

Narazie wszystko spoko. Też jestem 48h po wlewie i nie mam zbyt wielu dolegliwości. Trochę skoki ciepła. Czasami te piski ale też rzadko. Nie boli nic. Takie trochę kacyk jakby. Nic poważnego. No we wtorek mam iść na wyniki krwi i konsultacje więc pewnie będę coś więcej wiedział co z drugim wlewem. Jeżeli ten mi minie tak jak do tej pory to faktycznie może się zdecyduje. Zobaczę co mi powie jeszcze moja Pani doktor. Dzięki za przydatne info
Raba88
 
Posty: 27
Rejestracja: 23 Sty 2025, 17:02

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez dbrj » 09 Sie 2025, 11:14

Co słychać u Ciebie? Brałeś drugą dawkę karboplatyny?
dbrj
 
Posty: 11
Rejestracja: 07 Sie 2025, 10:00

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez Raba88 » 09 Sie 2025, 11:27

Nie brałem i może to był błąd bo coś na płucu wszystko dzieli po kontroli TK. Powtórzyłem TK klatki i w środę mam wizytę bo będą wyniki
Raba88
 
Posty: 27
Rejestracja: 23 Sty 2025, 17:02

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez dbrj » 13 Sie 2025, 16:39

I jak wyniki?
dbrj
 
Posty: 11
Rejestracja: 07 Sie 2025, 10:00

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez Raba88 » 13 Sie 2025, 16:45

Średnio. Węzeł chłonny rośnie. Dostałem skierowanie na peta i pulmonologa. Jestem na etapie załatwiania bo skierowanie mam na cito. LDH wzrósł. W piątek mam powtórzyć ten marker i wrócić jak ogarnę wyniki peta i pulmonologa.
Raba88
 
Posty: 27
Rejestracja: 23 Sty 2025, 17:02

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez dbrj » 13 Sie 2025, 17:12

Twój przypadek, bo jest bardzo podobny do mojego.
Też miałem czystko TK po operacji i markery przed i po operacji w normie.
Miałem trochę większy guz od Ciebie. 2x1,1x1,4 cm z angioinwazja.
Zastanawiam się z między karboplatyna 1/2 lub obserwacją...
Często czytam tematy gdzie w tym stadium pT2 po karboplatynie często i tak są nawroty i zastanawiam się czy jest sens truć się czy zaryzykować obserwację.
dbrj
 
Posty: 11
Rejestracja: 07 Sie 2025, 10:00

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez Raba88 » 13 Sie 2025, 17:25

Kolega też miał obserwacje i po 3mca już dostał nie karboplatyny a 3bep więc nie wiem co jest bardziej opłacalne. Cie, ko powiedzieć. Sam od zdiagnozowana jestem od listopada a dalej się ten smród ciągnie. Wszystko było ok a po TK w kwietniu stwierdzili ze mam powiększone węzły chłonne na lewym płucu teraz po kolejnej TK urósł węzeł o 0.5mm do 10mm. Najprawdopodobniej peta na organizuje w przeciągu dwóch tygodni więc będę wiedział wiecej
Raba88
 
Posty: 27
Rejestracja: 23 Sty 2025, 17:02

Re: Nasieniak pT2 angioinwazja obecna 36lat

Postprzez pomidor.malinowy » 15 Sie 2025, 19:18

Hej,
W temacie decyzji:
Ja też miałem nasieniaka pT2 i zdecydowałem się na obserwację. Na razie, odpukać, bez wznowy.
Moje ówczesne przemyślenia, tutaj w punkcie 2: viewtopic.php?f=9&t=2651&start=20#p44048
Ważna informacją może być też to, że w przypadku wcześnie wykrytej wznowy (1 mały węzeł) w przestrzeni zaotrzewnowej (tam najczęściej, no ale nie zawsze), można ja potraktować radioterapia zamiast chemią. Radioterapia znacznie mniej truje organizm niż 3xBEP. Z tym że nie jest to podejście powszechne, ale dr Sarosiek to praktykuje (no i opcja wspomniana przez NCCN)

@dbrj, powodzenia w podjęci decyzji z której będziesz wewnętrznie zadowolony. Bo koniec końców to jest loteria i nie masz szansy wymyślić co akurat w Twoim konkretnym przypadku będzie lepsze

@Raba88, trzymaj się mocno w oczekiwaniu na badanie i wyniki!
pomidor.malinowy
 
Posty: 22
Rejestracja: 04 Lut 2025, 00:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 40 gości

cron