Mój przypadek Carcinoma embryonale

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 04 Kwi 2012, 12:03

Witam,
Jestem po kolejnej kontroli, markery ok, tomografia również. Mam tylko problem z lekarzem oraz jedno pytanie dotyczące opisu KT. "Węzły chłonne zaotrzewnowe i biodrowe do 9mm, w normie" do ilu mm jest norma ? a druga sprawa że to skierowanie na KT wyciągnąłem prawie że siłą i mój onkolog powiedział że to ostatni raz i więcej mi nie da. Tylko skierowanie na USG brzucha, jądra, markery i RTG. Że jestem zdrowy i nie ma potrzeby narażać się na tak ogromne promieniowanie jakie daje badanie KT. I jeśli mam jakieś obiekcje do tego to mam mu następnym razem pokazać gdzie jest napisane że w takim przypadku jak mój zalecana jest kontrola KT i to jeszcze co 3 miesiące. Podkreślił że żyjemy w Polsce i leczymy również z zakresu Polskiej onkologi tego mam się trzymać i mu to udowodnić. Zaczął mnie straszyć jakimi poważnymi chorobami może się skończyć takie naświetlanie, pytał czy chce mieć dzieci itd. Co robić ?
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez romi » 04 Kwi 2012, 13:08

Witaj
Norma to wielkość do 10mm, ale ocena należy do lekarza ponieważ węzły chłonne zmieniają swoją wielkość dynamicznie, zależnie od stanu organizmu (przeziębienia, zakażenia itd).
Chyba jedyne co możesz zrobić to pokazać lekarzowi zalecenia
viewtopic.php?f=6&t=35
viewtopic.php?f=6&t=36
Może to go przekona, a jeśli nie to...może trzeba rozważyć zmianę lekarza.
Jeśli chodzi o promieniowanie, to wybiera się mniejsze zło. Badania kontrolne trzeba robić i TK jest jednym z elementów tych badań. Promieniowanie jest szkodliwe, ale po pierwsze dawki nie są aż tak duże i pacjent nie jest tak często narażany, żeby mogło to skutkować chorobami popromiennymi. 30 lat temu pacjenci narażani byli na o wiele większe dawki przy RTG i nie było problemu.
W jakich odstępach trzeba robić TK w Twoim przypadku oczywiście decyduje lekarz, ale powinien kierować się jakimiś standardami. A jakież to standardy wypracowała polska onkologia w zakresie nowotworów jądra? Czy w ogóle jakieś są, a jeśli są, to czy różnią się one aż tak znacznie od standardów ESMO czy NCCN?
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 04 Kwi 2012, 19:28

Dziękuje za odpowiedź, po przeczytaniu pdfu z tego linka viewtopic.php?f=6&t=36 "Nonseminoma" strona 7 jest tam to http://annonc.oxfordjournals.org/conten ... phic-5.gif i czy mój przypadek IB po chemioterapii "częstotliwość nawrotu 3%" i KT tylko jeden raz w pierwszym roku a potem wcale. Dobrze rozumiem, to może miał racje ?
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez romi » 04 Kwi 2012, 23:16

Zalecenia NCCN są zbliżone, chociaż są pewne różnice np. jeśli chodzi o częstotliwość badań TK.
Jakkolwiek markery są bardzo czułym wskaźnikiem to nie u każdego wzrastają (są takie przykłady na forum), dlatego lekarz znając swojego pacjenta i mając jego historię choroby powinien brać to pod uwagę przy ustalaniu rodzaju i częstotliwości badań kontrolnych. Pogadaj z lekarzem, myślę że rozmowa powinna rozwiać wszystkie wątpliwości i ustalić schemat i rodzaj Twoich badań. Na pewno lekarz miał racje mówiąc, że nie należy nadużywać badania TK, im niższy stopień zaawansowania, tym rzadziej TK.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 05 Kwi 2012, 12:03

Też mój lekarz tym się bronił że te markery są bardzo czułe, to mu mówię że nigdy nie były u mnie podwyższone i że moje utkanie czyste Carcinoma embryonale nie wydziela AFP i bhcg a on że wie o tym ale zawsze mógł być mixed i było go tak mało że histopatolog nie zauważył. No i weź tu z nim gadaj, ok będę próbował walczyć o swoje. Mam jeszcze inny problem od dziś na głowie a dosłowniej pod pachą żebym się za długo nie cieszył dobrymi wynikami.... dziś rano obudziłem się z bólem pod lewą pachą i wymacałem guzek wielkości ziarnka pieprzy może groszku, boli cały czas jak ruszam ręką i przy macaniu jeszcze bardziej. Czy mam się już bać ? czy tu może być guzek na wezłach chłonnych ? iść do lekarza rodzinnego po skierowanie na USG ? gdzieś na tym forum czytałem już o USG pachy ale nie mogę znaleźć. Dodam że nie byłem ostatnio przeziębiony itp. czy zmienione nowotworowo węzły bolą ?
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 05 Kwi 2012, 12:20

Witaj,

A jakież to standardy wypracowała polska onkologia w zakresie nowotworów jądra? Czy w ogóle jakieś są

Są jakieś tam polskie zalecenia opracowane z resztą m.in. przez dr Skoneczną, jak wiemy świetnego specjalistę jeśli chodzi o kwestię leczenia nowotworów jądra w Polsce jednak... są to zalecenia prawidłowe ale bardzo pobieżne, omawiające kwestię w sposób ogólny. Dla zainteresowanych link: http://www.onkologia.zalecenia.med.pl/d ... eks_art=72
Z resztą jeśli ktoś nie chce wierzyć mi, może przeczytać pierwsze zdanie w/w zaleceń w dziale Leczenie - Ogólne zasady:
Każdy chory z rozpoznaniem złośliwego nowotworu jądra powinien być konsultowany i/lub
leczony przez doświadczonego onkologa
.

i później
W przypadku chorych we wczesnych stopniach zaawansowania (z przewidywanym wieloletnim przeżyciem) istotne jest stosowanie skutecznego leczenia i związanego z możliwie najmniejszym ryzykiem wystąpienia jego wczesnych oraz późnych powikłań. U chorych z pierwotnie zaawansowaną chorobą (przerzuty) i/lub z nawrotami ważne jest zapewnienie wczesnego, intensywnego, wielodyscyplinarnego postępowania z uwzględnieniem leczenia w ramach prospektywnych badań klinicznych.


Też mój lekarz tym się bronił że te markery są bardzo czułe, to mu mówię że nigdy nie były u mnie podwyższone i że moje utkanie czyste Carcinoma embryonale nie wydziela AFP i bhcg a on że wie o tym ale zawsze mógł być mixed i było go tak mało że histopatolog nie zauważył. No i weź tu z nim gadaj, ok będę próbował walczyć o swoje.

Bardzo dobrze :) Lekarz musiał mieć nietęgą minę, gdy mu to powiedziałeś. Masz rację. Biologiczne markery nowotworowe są bardzo ważnym narzędziem w monitorowaniu nawrotów nowotworów jądra, dwa pierwsze są specyficzne dla tego rodzaju guzów i stanowią niezwykle istotne narzędzie w wykryciu ewentualnej wznowy. Muszą być oznaczane odpowiednio często a wraz z regularnymi badaniami obrazowymi i badaniem lekarskim(!) zapewniają zwykle bardzo szybkie wykrycie ewentualnego nawrotu.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 05 Kwi 2012, 12:36

Dziękuje również i Tobie za odpowiedź w moim temacie, a może podpowiesz coś jeśli chodzi o guzek pod pachą ? a druga sprawa to ten pdf co wrzuciłeś to skąd to ? ktoś się pod tym podpisał ? bo chodzi o to że nadrukuje na następny raz papierów dla niego a to jak mu pokażę to powie "co to jest?" masz może tego całość ? z okładką itd ?
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 05 Kwi 2012, 13:06

Witaj,

Guzek po pachą myślę, że na razie po prostu obserwuj, jeśli w ciągu 3-4 dni nie zniknie, to warto iść z tym do rodzinnego i ew. na USG.

Polskie "zalecenia" są tutaj:
http://www.onkologia.zalecenia.med.pl/
Jednak najlepiej pokazać zalecenia ESMO lub ASCO (w Bazie wiedzy).

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez pechowiec » 09 Lis 2012, 20:43

Jestem po okresowych badaniach kontrolnych, TK klatki, brzucha i miednicy małej. Wszystko ok :) mam tylko pytanie czy na TK klatki widać węzły pachowe ? bo jak pisałem wyżej pół roku temu wymacałem sobie guzek pod pachą który po kilku dniach znikł ale od tego czasu czuje pod pachą dyskomfort (jakby ktoś mi książkę pod pachę wsadził) pieczenie, wydaje mi się być cieplejsza, stan ten nie jest ciągły. Chciałem iść na USG ale mój onkolog nic nie wymacał i dał skierowanie na TK, czy wystarczy ?, czy iść prywatnie na USG ?

POZDRAWIAM WSZYSTKICH OBECNIE WALCZĄCYCH JAK I WSZYSTKICH JUŻ PO PRZEJŚCIACH JAK JA !
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Mój przypadek Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 14 Lis 2012, 08:21

Witaj,

Widać węzły pachy. Myślę, że to nic onkologicznego, bardzo wielu z tych, którzy przeszli tę chorobę jest później wyczulonych na wszystkie sprawy węzłowe itd :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości