Witam,
Odzywam się po bardzo długiej przerwie w maju minęło już dwa lata po zakończeniu leczenia jak na razie wszystko w porządku kontrolę mam średnio co trzy miesiące minimum dwa razy do roku KT brzucha,miednicy i klatki, minimum raz w roku rtg klatki piersiowej.Byłem niedawno badać nasienie powiem że był to dla mnie najwiekszy stres w życiu bo po chemii nigdy nie wiadomo i co się okazało mam lepsze wyniki niż przed chemią i zabiegiem,Ostatnio Standardowo badam się co jakiś czas u urologa czy wszystko w porządku z moim "jedynym skarbem"

Muszę się wam pochwalić że moja żona jest w ciąży jest to dla nas największa radość jaka mogła nas spotkać po tym co razem przeszliśmy.Życzę wszystkim wytrwałości i szybkiego powrotu do zdrowia.