Proszę o opinie na temat tego TK. czy ktoś może powiedzieć coś o stapniu zaawansowania? nie wiem co to na tych płucach (dodam że jestem palaczem, ale od 2 tyg już nie), i nie wiem o co chodzi z tą grasicą?
Wg. klasyfikacji IGCCCG będzie to pT1 N0 M0 Sx - brakuje jeszcze LDH, choć to formalność, to formalność, która powinna zostać dopełniona.
Cały czas "piecze" mnie drugi jądro i pachwina, wczoraj wyczułem że mam jakieś zgrubienie w mosznie ale nie umiem powiedzieć czy łaczy się z jądrem czy nie, mam wrażenie że moge tym ruszać. Przy dotykaniu boli a ból promieniuje do podbrzusza. (może przpuklina, krwiak, wodniak, a czytałem też coś o jakimś zespole nerwu biodrowo-pachwinowego?)
Myślę, że to naturalna konsekwencja zabiegu. Czas zrobi swoje.
23/04/2012 - byłem wczoraj na wizycie u onkologa prowadzącego, wyjaśnił że badania są dobre.
Proopozycja dwóch form dalszego leczenia: ścisła obserwacja lub 2 cykle BEP. lekarz sugerował żebym poszedł na chemioterapię.
co o tym myslicie?
Przedstawione formy leczenia są prawidłowe i to w dużej mierze do Ciebie należy decyzja co wybierzesz. Chemioterapia to skutki uboczne ale obniżenie ryzyka nawrotu, obserwacja to większe ryzyko nawrotu ale być może uniknięcie wszystkich skutków ubocznych. Pamiętaj, że nawet jeśli dojdzie do nawrotu, wcześnie wykryty może być skutecznie leczony chemioterapią. Warto przemyśleć oba rozwiązania.
Zabieg orchiectomi miałem w znieczuleniu zewnątrzoponowym, mam wrażenie że od tego czasu czuje co jakiś czas mrowienie rąk, nóg, czasmi twarzy. Na początku objawy były bardzo mocne, teraz było dobrze a od paru dniu znowu czuje. Ktoś coś powie na ten temat?
Te objawy ustąpią w ciągu kilku-kilkunastu dni. Cierpliwości
Pozdrawiam

