hej!
Też miałem problem z tyciem. Gdy przyszedłem do szpitala na pierwsza chemię ważyłem 79kg. Później już się nie ważyłem, bo się bałem. Jednak nie wyglądało to na tycie, tylko puchnięcie. Morde miałem jak tatar dupe:D Ale powiem ci, że po chemii co miesiąc było widać różnice jak to wszystko ze mnie schodzi. Teraz już wyglądam ok, chociaż i tak pewnie kilka kilo przybrałem. Nie ważyłem się, ale widzę po sobie jak mi się ciężko śmiga po orliku. Pomimo tego chodzę tam regularnie, chodzę na siłkę, piję codziennie sok pomidorowy i świeżo wyciskany sok z owoców(na ten cel sprawiłem sobie sokowirówkę). Ogólnie czuje się bardzo dobrze. Ja tez miałem podwyższone próby wątrobowe dość znacznie, ale lekach w szpitalu ciągle spadały. Później w usg wyszło że mam stłuszczenie. Biorę regularnie takie ziółka(ostropest plamisty) zamówiłem z mapy zdrowia.pl. Ogólnie nie martw się przejdziesz przez to wszystko bardzo szybko i wrócisz do normalnego zycie. Tylko bedzię trochę stres przy kontrolach, ale da się żyć. Nie myśle o tym , jestem zdrowy i ty tez będziesz:)
pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki.

