Około 3 tyg./miesiąc temu zobaczyłem, że prawe jądro mam twarde i większe niż lewe... powiązałem to z urazem, bo kilka dni wcześniej dostałem kopa mniej więcej w to miejsce i uznałem za jakąś opuchliznę itp. Ale oczywiście jądro nie malało, 17/08 wizyta u urologa, 18/08 usg i markery.
USG: "Po stronie prawej jądro o niejednorodnej echogeniczności 41x37x21mm z obszarem beznaczyniowym o niższej echogeniczności (10x8x6mm). Przylega do niego obszar o mieszanej echogeniczności 41x29x36mm z widocznymi obszarami hypoechogennymi, widoczne dość liczne naczynia (krwiak??). W różnicowaniu należy uwzględnić zmianę rozrostową oraz zmiany pourazowe. Węzły chłonne pachwinowe niepowiększone".
Wyniki markerów: AFP - 248 (norma <7), LDH - 488 (norma 240 - 480), betaHCG - 3441 (norma <2,6) - i tu już było pozamiatane, rak jądra.
W niedzielę 19/08 miałem jechać na wycięcie/leczenie na Lindleya (W-wa) ale tam nie pojechałem (brat znalazł na tym właśnie forum info o ECZ w Otwocku) i w poniedziałek 20/08 zgłosiłem się do Otwocka - przemiła i przefachowa Pani onkolog pomogła wszystko ogarnąć. Tego samego dnia ponownie markery - AFP 263,7 (norma 0,0 - 8,0), betaHGC o ile dobrze pamiętam spadło do ok. 2900 z kawałkiem ( ale pewny nie jestem, tych wyników nie mam przy sobie, LDH nie pamiętam) i RTG klatki (ale o wyniki RTG jakoś nie zapytałem, zapomniałem). Po południu już leżałem na oddziale urologii a 21/08 wycięli mi prawe jądro. Dzisiaj miałem TK klatki/brzucha/miednicy (wyników jeszcze nie mam, poczekam na nie do środy bo wtedy mam wizytę u Pani onkolog i z nią to omówię). Miałem dzisiaj też markery AFP i betaHCG: AFP spadło do 102,4 (norma 0,0 - 8,0) a betaHCG niestety nie wiem bo sprawdzałem sobie wyniki przez internet i tam wrzucili tylko AFP, z tym też poczekam do środy. Wyniki hist-pat będę miał za ok. 9 dni, a potem pewnie trochę chemii, ale wszystko okaże się w środę i po wynikach hist-pat.
Ogólnie to sam jestem zdziwiony moim nastawieniem do tego wszystkiego - praktycznie zero stresu czy jakichś lęków (no dobra, jak zobaczyłem markery z pierwszego badania to trochę mnie ruszyło ale wieczorem zimne piwko z bratem i wróciłem na ziemię), mam wrażenie że wszyscy bliscy mi ludzie bardziej się tym przejmują niż ja sam
To byłoby na chwilę obecną tyle, napiszę więcej w środę lub czwartek po wizycie u Pani onkolog. Aha, jeszcze moja opinia o ECZ w Otwocku - nowoczesny szpital, lekarze bardzo fachowi i strasznie mili/pomocni, podobnie zresztą jak pielęgniarki i cała reszta personelu. Pomimo okresu urlopowego wszystkie badania i wizyty w niezwykle szybkich terminach. Nie spodziewałem się, że będzie tam aż tak dobrze, naprawdę jestem w pozytywnym szoku.
Pozdrawiam i życzę wszystkim dużo zdrówka.

