Źle zniosłem pierwszą serię chemii. 25 III trafiłem do szpitala z wbc 0,7 tys/mm^3, neutrofili brak. Potem plt zaczęły spadać, miałem je przetaczane, same w końcu zaczęły rosnąć, potem znów spadły... Dopiero dziś wyszedłem z izolatki, wbc ~3 tys/mm^3, w tym neut ~1 tys/mm^3.
Oznaczono u mnie markery i niestety, ale chyba brak jest odpowiedzi na pierwszą serię. Przed chemią (~14 III) AFP wynosiło ~47 ng/ml, obecnie jest na poziomie ~43-44 ng/ml.
Czy można w takim wypadku rozważać przerwanie chemii i chirurgiczną resekcję zmian (po wcześniejszym CT, aby upewnić się co do odpowiedzi na leczenie)?

