przez Simon » 01 Lut 2013, 11:14
A więc skończyło się tak, że z trasy pojechałem od razu na dyżur do przychodni (gorączka 39,8) Lekarz osłuchowo stwierdził jakieś szmery w płucach i dostałem skierowanie do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc. W szpitalu na SORze zrobili mi RTG płuc, dostałem też kroplówkę z pyralginą. RTG nic nie wykazało - co ciekawe w wyniku nie ma żadnych informacji o guzach. Po czterech godzinach gorączka spadła i wypisali mnie do domu.
Czy przyczyną tej gorączki po bleomycynie mogło być przeziębienie, które mam właściwie od pobytu na oddziale podczas 3 kursu? Póki co jedyne objawy jakie mam to: katar bakteryjny często zmieszany z krwią (w ostatniej morfologii stwierdzono małopłytkowość), kaszel i stany podgorączkowe (tak do 37,6) głównie wieczorami. W tym tygodniu byłem już osłuchiwany przez lekarzy 3 razy - poza tym wykluczonym przez RTG zapaleniu płuc - za każdym razem lekarz stwierdzał, że to wyłącznie przeziębienie. Lekarz z ambulatorium chemioterapii wypisał mi receptę na antybiotyk (Dalacin C) - mam go wziąć od dzisiaj jeśli nic się nie poprawi. Zastanawiam się jeszcze nad tym antybiotykiem - czy nie będzie to miało jakichś negatywnych konsekwencji w kontekście 4-go kursu BEP, który mnie jeszcze czeka.
z pozdrowieniami Simon