Witam wszystkich.Każdy zdrowy człowiek w duchu myśli sobie że mnie to nie dotyczy a jednak jak widać trafić może każdego.U mnie zaczęło sie od bólu w pachwinie a następnie od powiększenia prawego jądra.Poszedłem biegiem do urologa i diagnoza wodniak.Jednak nie to było najgorsze ponieważ większy problem zrobił się z lewym jajeczkiem.Urolog stwierdził ciemny odcień jak to nazwał hypoechogeniczny czy jakoś tak.Guza już trzy razy probował zlokalizować jednak bez efektu.Generalnie nie był wstanie stwierdzić dlaczego tak jest i jak powiedział że wyjść jest kilka.Nowotwór,taka natura lub efekty przebytych dwóch operacji żylaków powrózka nasiennego i przepukliny właśnie po stronie tego podejrzanego jądra.Teraz zlecił markery które już częściowo odebrałem.Wyniki :
LDH 152 zakres 135-225
AFP 2,16 zakres 0-7
b-HCG w poniedziałek
Generalnie powiedział że on nie jest wstanie jednoznacznie określić co dalej.Coś mówił o biopsji ale z tego co słyszałem tego się nie robi.We wtorek umówiony już jestem na wizytę w Centrum Onkologicznym na Roentgena na dalsze konsultacje.
Teraz moje pytanie co o tym sądzicie.
pozdrawiam
Jarek

