Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez romi » 06 Kwi 2013, 13:27

Witaj
CO-I to "kombinat" jeśli zaistnieje taka potrzeba zostaniesz tam "obsłużony" od A do Z ;) ;) ;)
To taki żarcik, ale poważnie jeśli zaistnieje taka potrzeba to w CO-I będziesz miał wykonane wszelkie niezbędne badania, zabiegi i zostanie przeprowadzone leczenie. Głowa do góry i nie przejmuj się, to strasznie wygląda tylko na początku. I pamiętaj, rak jądra to w chwili obecnej najlepiej poddające się leczeniu nowotwory, ponad 90% chorych wraca do zdrowia. Te 10% to ewentualne nawroty które również poddają się leczeniu.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez Jarek79 » 06 Kwi 2013, 13:36

Dziękuję za słowa otuchy które w obecnej chwili są dla mnie bardzo ważne.Jak na razie muszę powalczyć ze stresem który obecnie przechodzę bo jak Ja tego nie ogarnę to i żona zacznie świrować co jeszcze gorzej pogorszy sytuację.Jeszcze raz dziękuję za wszystkie udzielone informacje.
Jarek79
 
Posty: 35
Rejestracja: 05 Kwi 2013, 20:19

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez romi » 06 Kwi 2013, 13:50

To ważne nie panikować, bo udzieli się to otoczeniu, a to nie wpłynie korzystnie na sytuację. Wszystko jest na razie opanowane, a te kilka dni nic nie zmieni. Czekanie i cierpliwość są niezbędne w chorobie nowotworowej.
W CO-I musisz nastawić się na kilka godzin, ponieważ będziesz tam pierwszy raz to radzę, żebyś pojawił się tam z samego rana i nie przeraził się ilością pacjentów. Tam jest tak zawsze.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez m9nika » 06 Kwi 2013, 14:45

Witam
Grunt to spokój i opanowanie, trudne ale możliwe do wykonania ;) Czym szybciej się z tym uporasz tym lepiej dla Ciebie i otoczenia.
Mi pomogło to jak przestałam się przejmować rzeczami na które nie miałam/mam wpływu. Trochę mi to zajęło ale samopoczucie później jest dożo lepsze nawet jak coś nowego wyskakuje.
Może chwilowo oderwij się forum. Wiem jak historie kolegów mogą strasznie nakręcać również w negatywny sposób, bo teraz jesteś na etapie myślenia o najgorszym.
Będzie dobrze. Myśl pozytywnie ;)
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez Jarek79 » 08 Kwi 2013, 09:20

Jutro wizyta u onkologa a Ja spać i jeść mimo próby pozytywnego myślenia nie mogę.Zastanawiam się czy jest choć cień szansy że ta zmiana hypoechygoniczna w moim jądrze to może być rzecz normalna wynikająca z mojej natury lub z przebytych operacji żylaków powrózka i przepukliny.Czekanie i niepewność to najgorsze co może być.
Jarek79
 
Posty: 35
Rejestracja: 05 Kwi 2013, 20:19

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez czarli » 08 Kwi 2013, 09:32

Hej!

Słuchaj stary tak niestety będzie. Ale musisz próbować jakoś to ogarnąć, w końcu jesteś chłop. Ja przed każdymi badaniami nie śpię kilka nocy, chociaż wiem, że musi być okej. Spróbuj się uspokoić. Pamiętaj, że jeśli coś będzie nie tak to jesteś z nami i my Ci pomożemy, doradzimy. Poprowadzimy Cię tam, gdzie szybko zapomnisz, że coś było nie tak. Chociaż mam nadzieję, że na strachu się skończy:)

pozdrawiam

Cezary
czarli
 
Posty: 200
Rejestracja: 01 Paź 2011, 13:39

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez Jarek79 » 08 Kwi 2013, 10:10

Tak chciałbym aby na strachu się skończyło ale już chyba sam w to pomału przestaję wierzyć.Ten urolog co mnie do tej pory prowadził na początku trochę mnie zwodził ze taki hypoechygoniczny obraz USG to może być rzecz normalna ale po kilku jego mądrościach co były całkowicie niekompetentne jak np.biopsja jądra teraz już sam nie wiem.
Jarek79
 
Posty: 35
Rejestracja: 05 Kwi 2013, 20:19

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez arek » 08 Kwi 2013, 10:57

Tak trochę spróbuję podsumować ostatnie wypowiedzi:
czarli napisał(a):Ale musisz próbować jakoś to ogarnąć, w końcu jesteś chłop

czarli napisał(a): Spróbuj się uspokoić

Ale nawet po wygranej walce:
czarli napisał(a):a przed każdymi badaniami nie śpię kilka nocy

:D

Nikt nie mówi, że będzie szybko, łatwo i przyjemnie... Bo to ostra szkoła życia. Ja mam ostatnio wrażenie, że w ciągu tych dwóch lat postarzałem się o jakieś 30, ale to być może wina mojej podupadłej psychiki. Popatrz na to z nieco innej strony: Może to nieco kontrowersyjne i nie na miejscu, ale (często) nowotwory jądra są taką wersją demonstracyjną innych chorób nowotworowych. Zobacz co mówią statystyki wyleczalności... Przed tobą stoi poważne zadanie do wykonania - trzeba zebrać wszystkie pokłady sił, aby stanąć do walki i ją wygrać!!!
Napiszę Ci słowa jakie pisali mi koledzy z większym doświadczeniem (choć nie byłem w stanie w nie uwierzyć, dopóki nie odczułem tego na własnej skórze): "Chemioterapia nie jest nawet w połowie tak straszna, jak strach przed nią, a strach ma wielkie oczy"
Każdy z as jest mężczyzną, ale każdy z nas się bał, boi się i będzie się bał. Każdy inaczej - każdy na swój sposób.
Jarek79 napisał(a):Chciałbym już być przygotowany na walkę z tą chorobą bo przegrać jej nie mogę w żadnym wypadku.Teraz plan jest taki że idę na konsultację do CO-I ale wybiegając w przyszłość muszę już pogodzić się z myślą o ewentualnym wycięciu jądra i dalszym leczeniu

Dobrze, że starasz się być świadomym pacjentem, wiedz również że takie czekanie jest o stokroć godrsze psychicznie (a przez to fizycznie) niż sama terapia.
Pamiętaj o jednym - może również zakończy się na obserwacji tych zmian.
Trzymaj się ciepło.
Pozdrawiam
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez Jarek79 » 08 Kwi 2013, 11:04

Odebrałem brakujący wynik Hcg wol.podj.beta i już nie wiem o co im chodzi.Opis:

HCG wol.podj.beta <2,00 ng/ml

i taki opis poniżej wyniku

Badania wykonano met.EIA o czułości 2ng/ml.Badanie oznaczone tą metodą nie może być stosowane do diagnostyki i monitorowania nowotworów trofoblastu i nasieniaków.Badanie dokonano testem firmy Simens,metodą immunochemiczną na aparacie immulite
Jarek79
 
Posty: 35
Rejestracja: 05 Kwi 2013, 20:19

Re: Chyba i Ja będę musiał powalczyć

Postprzez romi » 08 Kwi 2013, 11:27

Witaj
Są różne metody pomiaru bHCG. Są precyzyjne testy które dają wyniki z dużą dokładnością, są takie które służą np. monitorowaniu ciąży gdzie nie wymagana jest tak duża dokładność. Twój wynik nie jest w żadnym wypadku niepokojący. W CO-I prawdopodobnie będziesz miał zrobione badanie markerów, nie mów nawet że sam je robiłeś.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości