przez 21tehace21 » 29 Kwi 2013, 18:29
Witam mam znowu problem, ostatnio juz sie troche uspokoiłem, miałem zajecie nie myslalem o tym wszystkim, ale znowu mam problem otóż wczoraj popołudniu tak jakby zaczęły mnie boleć plecy u dołu, pisze tak jakby poniewaz sam nie byłem pewien na 100 procent czy mnie boli, ale jednak doszedłem do wniosku że mnie troche jednak boli bo bym sobie tego nie wymyślil, ale mało boli, wiadomo co sie dalej potoczyło, od razu skojarzyłem jedna rzecz ponieważ kiedyś niedlugo przed usunieciem jądra, miałem taki czas że zaczeło strasznie boleć jądro, podbrzusze i plecy, tylko że wtedy to mnie naprawde bolało że musiałem w łozku lezec jeszcze z goraczka i brać ketonal żeby mnie troche mniej bolało. Ból wydaje sie taki że juz mnie kiedyś tak bołało, tylko od razu myśle że to taki sam ból jak wtedy z tym że jakby go porównać w skali to tak, tamten ból sprzed choroby miał nasilenie 100% i na takim poziomie utrzymywał sie przez pare dni, a ten to bym raczej powiedział że ma nasilenie ogólne 3%, nieraz 0 a momentami skacze do 10%. Wczoraj to było tak że od popludnia miał 10% przez caly czas, i sprawa wyglada tak że wiadomo juz od wczoraj pogrążony w czarnych myślach i w smutku, w nocy spałem normalnie ale po przebudzeniu pierwsza myśl "boli czy nie" i niby mnie rano nie bolało ale myślec o tym nie przestałem i dalej chyba zaczeło mnie boleć tak jakbym sam sobie ten ból zażyczył. Tu mam pytanie do trolla czy móglby opisać o co chodzi z tym bólem czy nowotworowy jest raczej stały, czy zmienny, czy raczej silny czy moze być słaby, bo już nie wiem niby miałem jechać w nastepnym tygodniu do lekarza na kontrole, a teraz nie wiem czy mam teraz juz jechac czy co, co mam lekarzowi powiedziec, przeciez nie powiem ze boli mnie ale nie jestem pewien czy mnie napewno boli. Najgorsza myśl że tam sie coś juz przerzutuje a ja czekam, może trzeba szybko reagować albo coś, żeby potem nie było na coś za późno, jedno z gorszych myśli to ta że ostatnio troll napisał w którymś z wątków że takie bóle oznaczają już bardzo zaawansowaną chorobe a tego sie najbardziej boje.